Fakty -   Ludzie -   Dzieła -   Opinie -   Fanclub -   Serwis
 
 
YESOMANIA > OPINIE > RELACJE

Wakeman - relacja Tomka

Tomasz Jarosz
Yesomania


From: Tomasz Jarosz (luck@VENCO.COM.PL)
Subject: Rick Wakeman - koncert

Witam pieknie

Moze teraz ja powiem kilka slow od siebie na temat
tego wydarzenia. Pierwsze co zapamietalem to slowa
moderatora listy PH do Lukasza Wierzbickiego
'Kolego chyba mnie podsiadasz..." :-)
Pozniej kiedy juz wszyscy sie wygodnie zasiedli zaczal
sie i to ze sporym opoznieniem koncertu. z poczatku
bardzo przecietnie choc obserwujac ukradkiem
twarz Roberta widzialem na niej przez kilkanascie pierwszych
minut zachwyt. Pozniej coraz bardziej robila sie posepna
a ja myslem: "co ja wlasciwie tu robie". Na scenie wyjacy
wokalista przypomijacy z wygladu bardzej jaskiniowca
niz wokaliste oraz jego paru qmpli z zespolu o zblizonym
wygladzie. W tych trudnych chwilach sytuacje ratowalo
spojrzenie na Ricka. Ach nawet sobie zaczalem wyobrazac co
moglbym czuc gdyby na scenie spiewal Jon...
Tak mijaly minuty w ktorych jednym z ciekawszych
fragmentow byl zaobserwowanych facet ktory spokojnie
rozmawial przez telefon a siedzial tuz obok Roberta.

Potem zaczelo sie lekko rozkrecac. Rick postanowil poszukac
pochowanych fanow i ku rozpaczy ochrony postanowil
zwiedzic Kongresowa. Atmosfera robila sie nie powiem
coraz ciekawsza :-) Reszta zespolu wkrotce po powrocie
Ricka na scene postanowila ruszyc w jego slady i niedlugo
mielismy ogolne male szalenstwo... Adam skakal na
boasaka po kolumnach naglasniajacych a wokalista korzystajac
ze sporej juz ilosci fanow zgromadzonych pod scena postanowil
wyprobowac pogo. No prosze a kto by pomyslal?
Kiedy Rick zapowiedzial ze zagraja Starship Troopers
uradowalem sie niezmiernie. Wszak to moj ulubiony
utwor Yes. Myslalem wtedy tylko o jednym aby zagrali
go przynajmiej poprawnie poniewaz przy braku
Steve'a i Jona moze byc efekt oplakany. Bylo srednio.
Na szczescie koncowka rozbudowana i jak zwykle
bardzo efektowna zagluszyla w mojej glownie poczatek
i w sumie bylem zadowolony. Szczegolnie ze utwor trwal chyba z
15 min.

To  wlasciewie wszystko.
aha caly czas mnie rozbawial mnie pewien facet w skorzanej
kurtce ktory probowal pobudzic zgromadzona publicznosc
do goracej zabawy pewnie w stylu piosenki biesiadnej ;-)
choc kto go tam wie!

zaobserwowane:

- Basista - pije piwo Zywiec
- Baton "Pawelek" - kosztuje w sklepiku 3 zl
- 40% sali zupelnie pusta
- Ochrona sprzedaje bilety po nizszych cenach
- Wokalista wypija wiecej wody niz tenisista po 5 secie


zaskoczenie
- duzo mlodych dziewczyn na sali


--
 ~~ Tomasz Jarosz ~~
  ~~ Najlepsza modlitwe na swiecie znam ~~
   ~~ Cieszyc sie z tego z tego co mam ~~





Na Yesomanii od 7 czerwca 2001.

Do góry strony Poprzednia strona (c) 1998-2003 Yesomaniacy. Koordynator serwisu: Robert Drózd