Fakty -   Ludzie -   Dzieła -   Opinie -   Fanclub -   Serwis
 
 
YESOMANIA > OPINIE > RECENZJE
Dane o tej płycie

Artek: Going For The One

Artur Hawliczek


Poniższą recenzję nadesłał Artur Hawliczek:

Kowbojski poczatek Howe`a w Going For The One dla dziewiczego słuchacza może być nie lada zaskoczeniem, choć dalej jest już jak najbardziej "yesowo". To bardzo żywiołowy, sprawnie zagrany, fajnie zaśpiewany, przemyślanie skomponowany utwór. Czegóż chcieć więcej.
    Turn Of The Century to piękna do bólu gitara Howe`a. Wszystko jest tu rodem z rajskiej krainy, niczym pojedynek kto zagra (zaśpiewa) piękniej. Jednak gitara gra tu "pierwsze skrzypce" potwierdzając niesamowitą inwencję jej wykorzystania, którą posiada Steve Howe. Słusznie uważany (niestety nie przez wszystkich) za wirtuoza daje popis jak bez wymiatania z prędkością strusia pędziwiatra można za pomocą dżwięków oddać to co w muzyce powinno być najważniejsze - autentyzm i uczucie.
    W pierwszej części Parallels Howe tworzy niesamowite klimaty, wspaniale improwizując na podkładzie potężnych patetycznych akordów Wakemana. Utwór o przejrzystej fakturze, wspaniałej aranżacji, nie pozostawiający cienia wątpliwości co do umiejętności wszystkich bez wyjątku muzyków. No i tylko Anderson mógł go tak (zresztą jak i pozostałe)zaśpiewać. W drugiej części warto wsłuchać się co wyprawia bas Squire`a. Totalne zawodowstwo.
    Wonderous Stories to miła dla ucha miniaturka, trochę ascetyczna muzycznie, ale z założenia nie miała to chyba być opera. Chwila wytchnienia przed wymagającym skupienia opus magnum płyty. Kiedyś był to duży przebój Yes.
    Awaken uważany jest za ostatni wielki utwór klasycznego Yes, przynajmniej do czasu pojawienia się "Mind Drive". To kwintesencja wszystkiego co sprawia iż jedni Yes kochają, a inni nienawidzą. Patos, rozmach, atmosfera, uczucie obcowania z czymś tajemniczym, nie dającym się uchwycić. Przede wszystkim jest to jednak kawał wspaniałej muzyki, jakże innej od aktualnych w 1977r. mód i trendów. Jest to jeden z tych kawałków, które wywołują mrowienie pleców, momentami wgniatając w ziemię swoją potęga, by za chwilę otulić nas aksamitnym ciepłem, zatopić w rozmarzeniu. Wakeman gra tu momentami słodko i niewinnie, momentami atakuje ognistymi progresjami akordowymi swoich klawiszy. W zmianach nastroju nie pozostaje w tyle zespół i jak zawsze niezastąpiony Anderson. Należy on do szczególnego rodzaju wokalistów, których nie sposób nie wyobrazić sobie w określonej muzyce i określonym zespole. Nie ma wielu takich wokalistów, nie ma wiele takich zespołów. Led Zeppelin, Budgie, Rush i Yes to najlepsze tego typu przykłady.
    Uogólniając jest to jedna z bardziej udanych płyt Yes jako całość. Również pojedynczo utwory bronią się same w sobie. Album zachowuje wszystko czym zespół czarował słuchaczy począwszy od "The Yes Album". Jest bardzo równy, pozbawiony dłużyzn i udziwnień oraz nie zawsze udanych eksperymentów, które nieobce były w przeszłości. "Going For The One" warto mieć na półce nawet nie będąc Yes-fanem. Każdy, kto lubi dobrą, wyrafinowaną muzykę na pewno potrafi ją docenić.


Na Yesomanii od 7 lutego 1999.

   POWIĄZANE:

Dane o tej płycie

Socrealistyczna analiza "Awaken"[Lista dyskusyjna Yesomanii]
...To the sun - do słońca, bo słońce niczym rozjaśniona twarz tow. Stalina oświetla wszystkie pola, fabryki, kombinaty, daje nam swiatło po to, żebyśmy mogli pracować...
Autor: Maciej Hołda (Yesomania)
Dodane: 16 lipca 2001.

Prąd, GFTO, Rock'n'roll[Lista dyskusyjna Yesomanii]
...Dzwonimy do Zakładu Energetycznego. Co z prądem do cholery???!!! Czy nie wiedzą, że dziś nowa płyta Yes w radiu!?....
Autor: Mariusz Niedziółko (Yesomania)
Dodane: 21 grudnia 2000.

Analiza "Awaken"
...Awaken zrozumiałem dopiero mniej więcej rok temu. Wcześniej utwór ten skrywał przede mną swoją wielkość...
Autor: Piotr Kuc (Yesomania)
Dodane: 27 kwietnia 2000. Aktualizacja: 26 czerwca 2000.

Po zastrzyku - Going For The One
Autor: Krzysztof Celiński (Tylko Rock 5/93 - wkładka nt. Yes)
Dodane: 12 lipca 1999.

Robert: Going For The One
Autor: Robert Drózd
Dodane: 16 listopada 1998.

Do góry strony Poprzednia strona (c) 1998-2003 Yesomaniacy. Koordynator serwisu: Robert Drózd