Fakty -   Ludzie -   Dzieła -   Opinie -   Fanclub -   Serwis
 
 
YESOMANIA > OPINIE > PAMIETANIE

Hołowczyc: Przesłuchanie

Krzysztof Hołowczyc
Tylko Rock 10/2000


Oto fragment wypowiedzi znanego kierowcy rajdowego, Krzysztofa Hołowczyca, zaczerpnięty z tylkorockowej rubryki "Przesłuchanie". Notował Wiesław Królikowski.

Pink Floyd odkryłem dzięki mojemu koledze ze szkoły, Andrzejowi. Ale w ogóle to były czasy spotkań, prywatek i ciągle gdzieś ta muzyczka grała. Wtedy także dlatego dużo muzyki słuchałem, bo była radiowa Trójka, z audycjami pana Kaczkowskiego, który puszczał całe płyty, często zapierające dech... W moich szkolnych czasach lubiłem też ogromnie Yesów. Za co najbardziej? Znowu nie wiem, jak to wyrazić... Przyznam się, że gdy byłem na ich koncercie w Warszawie, to miałem łzy w oczach. Siedziałem za blisko, tuż przy samych kolumnach, więc trochę mnie ich muzyka tłukła po piersi, ale to naprawdę był szczyt artyzmu. Wznieśli się tego wieczoru tak wysoko, jak w swoich najlepszych momentach. Niesamowite, że można tak śpiewać, wydobywać z siebie takie głosy!

Moja ulubiona płyta Yes? Close To The Edge. Było tak, że po tym jak pokochałem - zresztą prawie od razu - Pink Floyd, obudziła się we mnie pewna przekora: jak to, będę tylko słuchał tego, co mi mój kolega polecił? Szukałem. I odkryłem właśnie Yesów - to miał być mój odpór. I któregoś dnia przyszedłem do kolegi z ich nagraniami, powiedziałem mu: posłuchaj tego! Pamiętam, że zrobiło to na nim wrażenie, powiedział: wiesz Hołek, zaimponowałeś mi swoją muzyką!.


Na Yesomanii od 23 października 2000.

Do góry strony Poprzednia strona (c) 1998-2003 Yesomaniacy. Koordynator serwisu: Robert Drózd