From: Michal Greupner 16-12-99 12:19
Na liscie nie brak zdolnych programistow, a wiec do klawiatur panowie!
Gry to mania, wiec nasza winna zwac sie Yesmania-Strzelanka Strategiczna.
Oczywiscie wymagany jest pewien podstawowy zasob wiedz wiedzy o zespole,
stad na poczatku gracz odpowiada na pytanie w stylu polsatu, np. klinij
na ikone z Alanem Whitem (obok ostroslup sciety, krolik, kanapka z serem).
Jako nagrode za poprawna odpowiedz otrzymuje bilet na koncert Yes i tajne
zadanie - ma nie dopuscic do pojawienia sie na scenie Billa Sherwooda.
Jego akurat malo kto lubi, wiec ten poziom gry jest wspolny dla fanow.
Od tej chwili juz jako agent 90125 w skrzydlatym pojezdzie Starship
Trooper, przelatuje z ogromna szybkoscia przez topograficzne oceany,
machajac joystickiem mija deanowskie luki, mosty, fruwajace skaly
i wali do wszystkiego, co choc troche przypomina nieszczesnego Billa.
Punkty karne za trafienie wieloryba (mozna zopatrzyc pudelko w nalepke
"gra proekologiczna" i zalapac sie na dofinansowanie z jakies fundacji).
Kolejne etapy zaleza juz od samookreslenia sie gracza w kategoriach
TO, TG, GP, itd. Otrzymuje on zaszyfrowane przeslanie od Jona Andersona
"inside out, outside in" i od jego interpretacji zalezy dalszy tok gry:
musi wprowadzic lub tez nie dopuscic do wprowadzenia nowego nagrania Yes
na liste przebojow. Nastepuje etap strategiczny: symulowana wymiana
poczty z Kaczorem i Niedzwiedzkim, mailbombingi, przelamywanie firewalla
i poprawianie strony www "Trojki". Dodatkowe utrudnienie to nieustajacy
atak nieprzychylnej frakcji fanow zespolu, nekajacych listami o tematach
"Re: Odp: Re: Odp: Odp: Odp: Re: Sluchajcie!!!" oraz lamersko
cytujacych naglowki i sygnatury. Gracz dysponuje takze pewna iloscia
pieniedzy na lapowki, ktora moze ulatwic mu osiagniecie celu. Pojawia sie
jednak pokusa w postaci internetowej aukcji Starej Tasmy Magnetofonowej
Z Bardzo Rzadkim Nagraniem Wiadomo Kogo. Czy jej ulegnie zalezy tylko
od silnej woli (dwiekowa sciezka gry odtwarza w tym momencie lament jego
rodziny wolajacej JESC! JESC!, co brzmi ludzaco podobnie do YES! YES!).
Ukoronowaniem gry jest wirtualny wystep zespolu w skladzie, jaki gracz
sam wybierze - wykluczony jest tylko Sherwood - wykonujacego dowolny
utwor z calej trzydziestoletniej historii. Od ilosci uzyskanych punktow
zalezy liczba muzykow na scenie. Grajac odpowiednio umiejetnie mozna
zgromadzic tam wszystkich (poza Sherwoodem oczywiscie) i otrzymujac
tzw. The Greates Union. Fanfary!!!
---------------
Michal Greupner
PS1.
Zbieznosc osob i faktow w powyzszym tekscie jest calkowicie przypadkowa.
PS2.
Przepraszam wszystkich, ktorych uczucia religijne w stosunku do Yes
urazilem. Nie bylo w zadnym razie to moim zamiarem.
PS3.
Ogolnie duzy ;-)